Skąd czerpać kolędy? Oto źródła kolęd czyli staropolskie kancjonały, starodawne śpiewniki, zapomniane kantyczki, pastorałki z babcinych zeszytów i naukowe prace badawcze.

Skąd czerpać kolędy?
Najlepiej zajrzeć do babci i dziadka i po prostu poprosić, aby nam zaśpiewali, co zapewne uczynią z radością. Bądźcie pewni, że odnajdziecie skarby o jakich się Wam nie śniło.

Nie ma na co czekać, trzeba działać /;o)
Pragnę zaprezentować Wam wszelakie, dostępne źródła, wskazać kierunek gdzie ich szukać, jak czerpać z tego ogromnego bogactwa. Źródeł jest wiele, zarówno tych zapisanych ręcznie babcinych pastorałek, poprzez zapomniane kantyczki, starodawne śpiewniki, staropolskie kancjonały, czy nowo odnalezione współcześnie przez badaczy kultury tradycyjnej. Przekazywanie tradycji z pokolenia na pokolenie to piękna idea, a możliwe jest tylko wtedy, kiedy źródła są dostępne. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom słuchaczy Tradycyjne Podkarpackie Kolędowanie zaprasza na cykl prezentacji „Po kolędy do źródeł”, który jest również częścią całorocznego projektu "Po pieśni do źródeł"

Źródła

I. "Kolędowanie na Rzeszowszczyźnie"

II. Kantyczki z nutami Jana Kaszyckiego

III. Kolędy Polskie  

IV. Kantyczki Karola Miarki

V. "Hej leluja" Franciszka Kotuli